Wypadanie włosów w menopauzie – dlaczego tak się dzieje i co można zrobić?

Okres okołomenopauzalny i pierwsze lata po menopauzie to czas, w którym wiele kobiet zauważa wyraźne zmiany we włosach. Mogą one stawać się cieńsze, bardzo suche, wolniej rosnąć i stopniowo tracić objętość. Czasami pojawia się również nasilone wypadanie, które trudno zignorować.

Choć o uderzeniach gorąca, zmianach nastroju czy problemach ze snem mówi się dużo, temat włosów wciąż bywa pomijany. A szkoda, ponieważ dla wielu kobiet utrata ich dotychczasowej gęstości jest jedną z trudniejszych zmian związanych z tym etapem życia.

Warto przy tym uporządkować nazewnictwo. Menopauza w znaczeniu medycznym oznacza ostatnią miesiączkę i jest rozpoznawana po 12 kolejnych miesiącach bez krwawienia, jeżeli nie ma innej przyczyny. Zmiany hormonalne rozpoczynają się jednak wcześniej, w okresie okołomenopauzalnym, nazywanym również perimenopauzą. Dlatego pierwsze zmiany we włosach mogą pojawić się już po czterdziestce, zanim miesiączki całkowicie ustaną.

Do gabinetu trafiają kobiety zaskoczone tym, że ich włosy zaczęły się zmieniać, chociaż menopauza wydaje im się jeszcze odległa. Trzeba jednak pamiętać, że nie każda zmiana włosów po 40 roku życia jest wynikiem hormonów. W tym samym czasie mogą ujawnić się również inne przyczyny, dlatego najważniejsze jest prawidłowe rozpoznanie problemu.

Dlaczego w okresie menopauzalnym włosy zaczynają się zmieniać?

Jednym z ważnych czynników jest stopniowy spadek stężenia estrogenów. Hormony te wpływają między innymi na cykl włosowy, właściwości skóry oraz jakość łodygi włosa. Ich rola jest jednak bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać, a dokładny mechanizm zmian zachodzących we włosach w okresie menopauzalnym nie został jeszcze w pełni wyjaśniony. Wraz ze spadkiem estrogenów zmienia się również względna równowaga pomiędzy estrogenami a androgenami. Nie oznacza to jednak, że każda kobieta po menopauzie ma podwyższony poziom androgenów. U wielu kobiet z łysieniem typu żeńskiego wyniki badań hormonalnych pozostają prawidłowe.

Znaczenie mają także predyspozycje genetyczne oraz indywidualna wrażliwość mieszków włosowych. U części kobiet dochodzi do stopniowego skracania fazy wzrostu włosa i miniaturyzacji mieszków. Kolejne u włosy wyrastające z tego samego mieszka stają się cieńsze, krótsze i mniej widoczne. W rezultacie objętość fryzury stopniowo się zmniejsza, nawet jeśli pacjentka nie zauważa gwałtownego wypadania dużej liczby włosów.

Hormony nie są jednak jedynym możliwym wyjaśnieniem. W tym samym okresie mogą występować choroby tarczycy, niedobór żelaza, niedostateczna podaż energii lub białka, szybka utrata masy ciała, restrykcyjna dieta, przewlekła choroba, infekcja, zabieg operacyjny, silny stres albo działania niepożądane przyjmowanych leków.

Menopauza nie powoduje automatycznie niedoborów. Może jednak zbiegać się z innymi zmianami zdrowotnymi i żywieniowymi, które dodatkowo pogarszają kondycję włosów. Dlatego samo stwierdzenie, że „to przez hormony”, zwykle nie wystarcza.

Jak może wyglądać wypadanie włosów w menopauzie?

Nie każda kobieta doświadcza tego problemu w taki sam sposób. W praktyce trzeba odróżnić przede wszystkim stopniowe przerzedzanie włosów od nagłego, rozlanego wypadania.

Stopniowe przerzedzanie włosów

W łysieniu typu żeńskiego włosy najczęściej przerzedzają się na szczycie głowy i wzdłuż przedziałka. Przedziałek może stawać się coraz szerszy, a skóra głowy bardziej widoczna, szczególnie przy mocnym świetle lub po umyciu włosów. Przednia linia włosów zazwyczaj pozostaje zachowana.

Pacjentki często opisują to w podobny sposób: kucyk jest wyraźnie cieńszy niż dawniej, fryzura nie ma już takiej objętości, a włosy nie osiągają wcześniejszej długości. Proces zwykle postępuje stopniowo i może być zauważalny dopiero podczas porównywania zdjęć wykonanych na przestrzeni kilku miesięcy lub lat.

Nagłe i rozlane wypadanie

Jeżeli włosy zaczynają wypadać gwałtownie i równomiernie z całej powierzchni głowy, może chodzić o łysienie telogenowe. Często rozpoczyna się ono około dwóch lub trzech miesięcy po czynniku obciążającym, takim jak infekcja, operacja, silny stres, szybkie odchudzanie, znaczna zmiana sposobu żywienia albo wprowadzenie nowego leku.

W takim przypadku pacjentka może widzieć dużą liczbę włosów podczas mycia, czesania lub na ubraniach. Łysienie telogenowe może współistnieć z łysieniem typu żeńskiego, przez co wcześniej niezauważalne przerzedzenie nagle staje się bardziej widoczne.

Zmiana jakości włosów

W okresie okołomenopauzalnym często zmienia się również sama tekstura włosów. Mogą stawać się bardziej suche, matowe, szorstkie i podatne na łamanie. Nie zawsze oznacza to jednak utratę włosa z mieszka. Czasami część problemu wynika z uszkodzenia łodygi włosa przez koloryzację, wysoką temperaturę, stylizację lub niedopasowaną pielęgnację.

Ważne jest więc rozróżnienie, czy włosy rzeczywiście wypadają z mieszków, czy przede wszystkim łamią się na długości. Są to dwa różne problemy, które wymagają odmiennego postępowania.

Objawy, których nie należy bagatelizować

Nie każde przerzedzenie włosów w okresie menopauzalnym jest łysieniem typu żeńskiego. Szczególnej uwagi wymaga cofanie się linii włosów na czole lub skroniach, zwłaszcza jeśli towarzyszy mu utrata brwi, świąd, pieczenie, zaczerwienienie albo wygładzenie skóry pozbawionej widocznych ujść mieszków.

Takie objawy mogą wskazywać na łysienie czołowe bliznowaciejące, czyli chorobę występującą szczególnie często u kobiet po menopauzie. Jest to postępujący proces zapalny, w którym mieszki włosowe mogą zostać trwale zniszczone i zastąpione tkanką bliznowatą. Wczesna konsultacja dermatologiczna jest w takim przypadku bardzo ważna, ponieważ celem leczenia jest przede wszystkim zatrzymanie postępu choroby.

Szybszej konsultacji wymagają również ogniska całkowitego wyłysienia, krosty, strupy, silny ból skóry głowy, intensywny świąd, szybkie cofanie się linii włosów oraz nagłe pojawienie się nasilonego trądziku, nadmiernego owłosienia twarzy lub obniżenia głosu.

Włosy a emocje w okresie menopauzy

Dla wielu kobiet zmiany we włosach są trudne nie tylko fizycznie, ale również emocjonalnie. Gęste i zdrowo wyglądające włosy często przez lata były czymś oczywistym. Kiedy nagle zaczynają się przerzedzać, może pojawić się poczucie utraty kontroli, frustracja, wstyd albo lęk przed dalszym postępem problemu.

Takie emocje są zrozumiałe. Jednocześnie warto pamiętać, że nasilony stres może dodatkowo zaburzać cykl włosowy. Nie oznacza to, że problem jest „tylko w głowie”, ale pokazuje, jak ważne jest spokojne, uporządkowane podejście do diagnostyki i leczenia.

Co robić, gdy zauważysz pierwsze zmiany?

Najważniejsze jest znalezienie równowagi pomiędzy paniką a zbyt długim czekaniem. Nie każde okresowo większe wypadanie oznacza postępujące łysienie, ale utrzymujących się zmian nie warto przez wiele miesięcy tłumaczyć wyłącznie stresem, porą roku albo menopauzą.

Pierwszym krokiem powinna być dokładna ocena skóry głowy i włosów. Badanie trichoskopowe pozwala zobaczyć między innymi różnice w średnicy włosów, udział włosów cienkich, wygląd ujść mieszków oraz cechy mogące wskazywać na stan zapalny lub proces bliznowaciejący.

Sama trichoskopia nie zastępuje jednak pełnej diagnostyki. Trzeba uwzględnić tempo zmian, choroby przewlekłe, przyjmowane leki, sposób żywienia, przebyte infekcje i zabiegi, wahania masy ciała, charakter miesiączek oraz występowanie podobnego problemu w rodzinie.

W przypadku szybkiego postępu, objawów zapalnych, utraty brwi, cofania się linii włosów lub podejrzenia choroby skóry konieczna jest konsultacja dermatologiczna. W niektórych sytuacjach lekarz może zalecić dodatkowe badania, a niekiedy również biopsję skóry głowy.

Jakie badania warto rozważyć?

Nie istnieje jeden obowiązkowy pakiet badań odpowiedni dla każdej kobiety z wypadaniem włosów. Zakres diagnostyki powinien wynikać z wywiadu, wyglądu skóry głowy i charakteru problemu.

Przy rozlanym wypadaniu lekarz może rozważyć między innymi:

  •   morfologię krwi,
  •   ferrytynę i ocenę gospodarki żelazowej,
  •   TSH, a w uzasadnionych przypadkach również fT4,
  •   witaminę D, witaminę B12 lub kwas foliowy, jeśli przemawiają za tym objawy, dieta albo czynniki ryzyka.

Badania androgenów nie są potrzebne każdej kobiecie z przerzedzeniem włosów. Warto je rozważyć szczególnie wtedy, gdy zmianom na skórze głowy towarzyszą objawy nadmiernego działania androgenów, takie jak nasilone owłosienie twarzy lub ciała, trądzik albo szybki postęp łysienia.

W przypadku potwierdzonego niedoboru żelaza nie powinno się ograniczać postępowania wyłącznie do suplementacji. Trzeba również ustalić przyczynę niedoboru. Ma to szczególne znaczenie po ustaniu miesiączek, kiedy przewlekła utrata krwi z przewodu pokarmowego lub zaburzenia wchłaniania wymagają wykluczenia przez lekarza.

Współpraca trychologa, dermatologa, ginekologa i endokrynologa

Trycholog może ocenić skórę głowy, wykonać badanie trychoskopowe, przeanalizować pielęgnację oraz pomóc uporządkować dalsze postępowanie. Nie leczy jednak chorób hormonalnych ani nie zastępuje dermatologa.

Jeżeli problem może mieć związek z chorobą tarczycy, zaburzeniami hormonalnymi lub nasilonymi objawami okresu menopauzalnego, potrzebna może być także konsultacja ginekologiczna albo endokrynologiczna. Najlepsze efekty daje współpraca specjalistów, w której każde działanie ma określony cel i nie jest prowadzone przypadkowo.

Jak leczy się wypadanie włosów w okresie menopauzy?

Leczenie zależy od rozpoznania. Inaczej postępuje się w łysieniu typu żeńskiego, inaczej w łysieniu telogenowym, a jeszcze inaczej w chorobie zapalnej lub bliznowaciejącej.

Łysienie typu żeńskiego

Jeżeli badanie potwierdzi łysienie typu żeńskiego, lekarz może zalecić miejscowy minoksydyl. Jest to najlepiej przebadane leczenie miejscowe tego rodzaju łysienia. Jego zadaniem jest wspieranie aktywności mieszków włosowych i ograniczanie postępu miniaturyzacji.

Leczenie wymaga regularności i cierpliwości. Efektów nie ocenia się po kilku tygodniach, lecz zazwyczaj dopiero po kilku miesiącach. W początkowym okresie może przejściowo zwiększyć się liczba wypadających włosów, co wiąże się ze zmianą ich cyklu wzrostowego. Nie należy samodzielnie zwiększać dawki ani częstotliwości stosowania preparatu.

Minoksydyl nie jest jednak odpowiednim rozwiązaniem dla każdej pacjentki i każdego rodzaju wypadania. Przed rozpoczęciem terapii trzeba ocenić skórę głowy, przeciwwskazania oraz możliwe działania niepożądane.

W wybranych przypadkach dermatolog może rozważyć również inne metody farmakologiczne, w tym leczenie o działaniu antyandrogenowym. Dobór terapii zależy jednak od wieku, chorób współistniejących, przyjmowanych leków, wyników badań i indywidualnego profilu bezpieczeństwa.

Łysienie telogenowe

W łysieniu telogenowym podstawą jest ustalenie i, jeśli to możliwe, usunięcie czynnika wyzwalającego. Może nim być niedobór, choroba tarczycy, restrykcyjna dieta, szybka utrata masy ciała, infekcja, zabieg albo określony lek.

Po usunięciu przyczyny włosy nie przestają wypadać natychmiast. Cykl włosowy potrzebuje czasu, dlatego poprawa może być widoczna dopiero po kilku miesiącach. W przewlekłym lub nawracającym łysieniu telogenowym konieczna jest ponowna ocena diagnostyczna.

Łysienie bliznowaciejące

W przypadku łysienia bliznowaciejącego celem leczenia jest zatrzymanie stanu zapalnego i ochrona mieszków, które nie zostały jeszcze zniszczone. Obszary, w których doszło już do trwałego bliznowacenia, mają ograniczoną zdolność odrostu. Z tego powodu czas rozpoczęcia leczenia ma szczególne znaczenie.

Czy hormonalna terapia menopauzalna może poprawić włosy?

Hormonalna terapia menopauzalna może być stosowana u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentek w leczeniu określonych objawów menopauzalnych. Nie rozpoczyna się jej jednak standardowo wyłącznie w celu poprawy gęstości włosów.

Wpływ takiej terapii na łysienie nie jest wystarczająco przewidywalny, aby traktować ją jako samodzielne leczenie problemu. Decyzję o rozpoczęciu terapii hormonalnej podejmuje lekarz po analizie objawów, przeciwwskazań oraz indywidualnego bilansu korzyści i ryzyka.

Dlaczego kosmetyki często nie wystarczają?

Wiele kobiet rozpoczyna od zmiany szamponu, zakupu odżywki „na wypadanie” albo suplementu z biotyną. Jest to zrozumiałe, ponieważ kosmetyki są łatwo dostępne i dają poczucie, że można szybko podjąć działanie.

Kosmetyki mogą poprawić nawilżenie skóry głowy, zmniejszyć podrażnienie, zabezpieczyć łodygę włosa i ograniczyć jej łamanie. Nie są jednak leczeniem miniaturyzacji mieszków w łysieniu typu żeńskiego ani substytutem diagnostyki.

Warto też odróżnić kosmetyki od leków stosowanych miejscowo. Szampon, odżywka lub wcierka kosmetyczna działają przede wszystkim pielęgnacyjnie. Lek miejscowy może natomiast wpływać na cykl włosowy i powinien być stosowany zgodnie z określonymi wskazaniami.

Dlatego zamiast zmieniać kosmetyki co kilka tygodni, lepiej ustalić prostą i konsekwentną pielęgnację, a równolegle zająć się przyczyną problemu.

Jak powinna wyglądać pielęgnacja włosów?

Skóra głowy powinna być myta tak często, jak tego potrzebuje. Odkładanie mycia z obawy przed zobaczeniem wypadających włosów nie zatrzymuje procesu, a może pogarszać komfort skóry głowy.

Szampon należy dobrać do jej aktualnego stanu. Innej pielęgnacji wymaga skóra sucha i podrażniona, a innej przetłuszczająca się, ze stanem zapalnym lub łupieżem. W przypadku choroby skóry potrzebny może być preparat leczniczy zalecony przez dermatologa.

Na długości warto stosować odżywkę lub maskę ograniczającą tarcie i łamliwość. Pomocne jest również delikatne osuszanie włosów, unikanie intensywnego pocierania ręcznikiem, ograniczenie bardzo wysokiej temperatury oraz rezygnacja z mocno napiętych fryzur.

Pielęgnacja nie odwróci łysienia typu żeńskiego, ale może wyraźnie poprawić wygląd włosów, ograniczyć ich uszkodzenia i zwiększyć komfort skóry głowy.

Dieta w okresie menopauzalnym a kondycja włosów

Dieta nie zastąpi leczenia rozpoznanej choroby, ale niedostateczna podaż energii i składników odżywczych może wyraźnie pogorszyć kondycję włosów.

Białko i odpowiednia ilość energii

Włosy są zbudowane głównie z keratyny, do której produkcji organizm potrzebuje aminokwasów. Ryzyko problemu rośnie przede wszystkim podczas restrykcyjnych diet, szybkiego odchudzania, długotrwałego braku apetytu lub przy niewłaściwie zbilansowanym jadłospisie.

Nie chodzi o przyjmowanie jak największej ilości białka, ale o regularne dostarczanie go z różnych źródeł i dopasowanie diety do stanu zdrowia oraz zapotrzebowania organizmu.

Żelazo

Niedobór żelaza może być jednym z czynników nasilających rozlane wypadanie włosów. Suplementacji nie powinno się jednak rozpoczynać wyłącznie na podstawie objawów albo internetowych norm dotyczących „idealnej ferrytyny dla włosów”.

Wynik ferrytyny trzeba interpretować razem z morfologią, pozostałymi parametrami gospodarki żelazowej, stanem zapalnym i wywiadem. Zarówno przyjmowanie żelaza bez wskazań, jak i ignorowanie rzeczywistego niedoboru nie jest właściwym postępowaniem.

Zdrowe tłuszcze i kwasy omega-3

Produkty zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak tłuste ryby morskie, oliwa, orzechy i nasiona, są wartościowym elementem zbilansowanej diety. Mogą wspierać ogólną kondycję skóry, ale nie należy przedstawiać kwasów omega-3 jako samodzielnego leczenia łysienia.

Fitoestrogeny

Soja, ciecierzyca, siemię lniane i sezam zawierają związki zaliczane do fitoestrogenów i mogą być elementem zdrowej diety. Nie ma jednak wystarczających dowodów, że same w sobie zatrzymują wypadanie włosów, odwracają miniaturyzację mieszków lub zastępują leczenie hormonalne

Nawodnienie

Odpowiednie nawodnienie jest ważne dla ogólnego funkcjonowania organizmu, ale nie istnieje jedna ilość czystej wody odpowiednia dla każdej kobiety. Zapotrzebowanie zależy między innymi od sposobu żywienia, temperatury otoczenia, aktywności fizycznej, masy ciała, chorób i przyjmowanych leków.

Referencyjna ilość wody obejmuje również płyny dostarczane z innymi napojami i pożywieniem. Samo zwiększenie ilości wypijanej wody nie jest leczeniem wypadania włosów.

Czy warto przyjmować suplementy?

Suplement nie powinien zastępować diagnostyki. Najwięcej korzyści można oczekiwać wtedy, gdy u pacjentki rzeczywiście występuje niedobór, który zostanie potwierdzony i prawidłowo wyrównany.

Przyjmowanie wielu preparatów jednocześnie utrudnia ocenę skuteczności, zwiększa ryzyko przekroczenia bezpiecznych dawek i może prowadzić do interakcji z lekami. Dotyczy to również popularnych preparatów zawierających biotynę, cynk, selen lub żelazo.

Suplementację najlepiej dobierać na podstawie diety, wyników badań, przyjmowanych leków i stanu zdrowia, a nie wyłącznie na podstawie hasła „na włosy”.

Stres i sen - jakie mają znaczenie?

Silny lub długotrwały stres może uczestniczyć w rozwoju łysienia telogenowego. Nasilone wypadanie nie musi jednak rozpocząć się od razu. Często pojawia się dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach od obciążającego wydarzenia.

Nie oznacza to również, że każde wypadanie włosów u zestresowanej osoby jest spowodowane stresem, ale najpierw trzeba wykluczyć inne przyczyny.

Sen ma znaczenie dla ogólnego zdrowia, samopoczucia i regulacji napięcia. Zaburzenia snu często nasilają się w okresie menopauzalnym, szczególnie przy uderzeniach gorąca i nocnych wybudzeniach. Dbanie o sen może wspierać organizm, ale nie zastępuje leczenia rozpoznanego łysienia.

Warto znaleźć metodę redukcji stresu, która rzeczywiście jest możliwa do utrzymania: regularny ruch, spacery, ćwiczenia oddechowe, psychoterapia, ograniczenie przeciążenia albo świadome planowanie odpoczynku. Nie chodzi o idealny rytuał, lecz o działanie, które można stosować konsekwentnie.

Czy zabiegi gabinetowe mogą pomóc?

W zależności od rozpoznania można rozważyć wybrane zabiegi wspomagające. Poszczególne metody różnią się jednak wskazaniami, przeciwwskazaniami i poziomem potwierdzenia naukowego.

Zabiegi nie powinny być wybierane przypadkowo ani wykonywane zamiast diagnostyki. Najpierw trzeba ustalić rodzaj łysienia i wykluczyć aktywny stan zapalny lub chorobę bliznowaciejącą.

W niektórych przypadkach terapia gabinetowa może uzupełniać leczenie dermatologiczne i prawidłową pielęgnację. Nie jest jednak konieczna dla każdej pacjentki i nie powinna być przedstawiana jako gwarancja odrostu włosów.

Podsumowanie

Przerzedzanie i wypadanie włosów są częstymi problemami w okresie okołomenopauzalnym i po menopauzie, ale nie są ani całkowicie nieuniknione, ani zawsze wyłącznie hormonalne.

Spadek estrogenów i zmiana względnej równowagi hormonalnej mogą wpływać na cykl włosowy oraz ujawniać predyspozycję do łysienia typu żeńskiego. Podobne objawy mogą jednak powodować także łysienie telogenowe, choroby tarczycy, niedobór żelaza, szybka utrata masy ciała, leki, przewlekłe choroby lub łysienia bliznowaciejące.

Najważniejsze jest prawidłowe rozpoznanie przyczyny. Pomocne są dokładny wywiad, badanie skóry głowy, trychoskopia i odpowiednio dobrane badania laboratoryjne. Pielęgnacja, dieta i styl życia mają znaczenie wspierające, ale przy rozpoznanym łysieniu może być potrzebne leczenie dermatologiczne.

Nie warto szukać jednego cudownego szamponu ani przypadkowo łączyć wielu suplementów i zabiegów. Im wcześniej zostanie rozpoznany postępujący proces, tym większa jest szansa na ograniczenie dalszej utraty włosów i zachowanie dobrej kondycji mieszków.

Moje social media

Udostępnij